young german and polish journalists about auschwitz
Kategorie: Wszystkie | about us | auschwitz | beside | kraków | ludzie
RSS
sobota, 27 stycznia 2007
Nie jako świadek
- Na pewno chcecie usłyszeć o tym wszystkim, co przeżyłem? – pytał Tadeusz Sobolewicz, emerytowany aktor i były więzień KL Auschwitz, podczas spotkania z młodymi Niemcami w Oświęcimiu, na dzień przed 62. rocznicą wyzwolenia obozu. – Dobrze, ale pamiętajcie, że robię to na wasze życzenie.

- Spotykam się z wami nie jako świadek tamtych czasów, ale jako przyjaciel – powiedział. Z Niemiec do Polski przyjechał dopiero dwa lata po zakończeniu wojny – Musicie wiedzieć, że Związek Radziecki nie przyniósł Polsce wolności. Do takiej ojczyzny bałem się wracać.

Po zdaniu matury zaczął studiować. – Filozofia, która przed wojną była moim ulubionym przedmiotem, okazała się za dużym obciążeniem dla mojego umysłu. Wtedy, właściwie przez przypadek, zostałem aktorem. Możliwość wcielania się w różne role pomagała mi stopniowo odzyskiwać normalne życie.

Podkreślił, że zadaniem młodych pokoleń jest pozostawienie świata lepszym, niż go zastali. – Was nie trzeba przekonywać, że Auschwitz było złem, moi młodzi przyjaciele. Ale opowiadajcie innym, że świat trzeba budować bez przemocy. Jak powiedział Gandhi, cały świat byłby już ślepy, gdyby postępowano według zasady „oko za oko”.

Ula Ajdacka
Justyna Kozioł
10:54, beside2007 , ludzie
Link Dodaj komentarz »
piątek, 26 stycznia 2007
Empatia i porozumienie

O nie zawsze łatwych polsko-niemieckich spotkaniach z Elą Pasternak - koordynatorką polsko-niemieckich warsztatów dziennikarskich w Międzynarodowym Domu Spotkań Młodzieży w Oświęcimiu rozmawia Justyna Kozioł.

- Czy w Niemczech odczuwa się potrzebę spotykania się z Polakami, organizowania wspólnych projektów? Czy młodzi Niemcy chętnie spotykają się ze swoimi rówieśnikami z Polski?

- Międzynarodowy Dom Spotkań Młodzieży w Oświęcimiu razem z Akcją Znaków Pokuty/Służba dla Pokoju organizuje polsko-niemieckie projekty od 20 lat. Nasza współpraca jest bardzo intensywna, co świadczy o dużym zainteresowaniu strony niemieckiej. Spotkania te mają w Niemczech bardzo dużą rangę, chyba nawet większą niż w Polsce, co związane jest z tym, że w Polsce do 1989 r. nie mówiono o wszystkim, w nauczaniu o historii i Holokauście było wiele białych plam. Niemcy o swojej historii zaczęli dyskutować dużo wcześniej, choć oczywiście inaczej wyglądało to RFN a inaczej w NRD. Nasze spotkania to nie tylko nauczanie historii ale przede wszystkim budzenie empatii, otwarcia na innych i szukanie porozumienia. Nie uczymy nikogo w sposób akademicki. Bardzo cenny jest fakt, że do naszego Domu nie przyjeżdżają ludzie przypadkowi. Ci, którzy tu są, trafiają z podobnej motywacji, co od razu daje im pretekst do wspólnych rozmów.

- Ile grup niemieckich przyjeżdża rocznie do MDSM?

- W ubiegłym roku gościliśmy 180 grup studyjnych. Młodzież spędza u nas zazwyczaj cztery  do siedmiu dni. Każdej grupie, która do nas przyjeżdża, zapewniamy opiekuna – są to albo wolontariusze, albo pedagog. Ponadto w ciągu roku proponujemy od 25 do 30 projektów, jak np. warsztaty dziennikarskie, na które przyjeżdża już nie zorganizowana grupa, ale osoby nie znające się wcześniej, z całej Polski czy Niemiec. Oprócz projektów międzynarodowych istnieje też trzeci filar naszej działalności, czyli praca dla społeczności lokalnej. Nie chcemy bowiem funkcjonować w oderwaniu od mieszkańców Oświęcimia i ich problemów. Te programy różnią się od pozostałych, ponieważ wiadomo, że oświęcimianie żyją z historią Auschwitz na co dzień.

- Jaki jest stan wiedzy historycznej młodych Niemców? Co wiedzą o wojnie, a o czym trzeba im mówić?

- Młodzi Niemcy mają dużą wiedzę o Holokauście, stosunkowo mało wiedzą natomiast o okupacji w Polsce. Trudno im określić np. grupy ofiar – nacisk kładą głównie na zagładę narodu żydowskiego. Oczywiście fakty są faktami: 90% ofiar w Auschwitz rzeczywiście stanowili Żydzi, ale jako Polacy patrzymy na to z naszego punktu widzenia i pamiętamy o polskich ofiarach. Spotkanie, rozmowa, realizacja wspólnego projektu w międzynarodowej grupie dają młodym ludziom możliwość szerszego spojrzenia i poznania innej, niż własna, wizji historii. Jest to znacznie skuteczniejsze, niż przeczytanie o tym w podręczniku, tym bardziej, że w Europie nie ma i niemożliwe jest napisanie jednego podręcznika do historii.

- Czy zdarzają się konflikty w trakcie polsko-niemieckich spotkań?

- Konfliktu merytorycznego nie ma, nie ma polemik z faktami. Da się natomiast zauważyć różnice w socjalizacji, np. w polsko-niemieckiej grupie w wieku ok. 17-19 lat Niemcy są bardziej otwarci na nowe wiadomości, inna jest ich gotowość do dyskusji, co wynika z mniej autorytarnego sposobu nauczania w niemieckich szkołach. Z kolei w starszych grupach, po stronie niemieckiej widać wyraźnie duże zaangażowanie w politykę informacyjną i budowanie społeczeństwa obywatelskiego. Niemcy mają większą świadomość tego, jak duży wpływ mogą mieć otoczenie, angażują się w niezliczoną ilość organizacji i stowarzyszeń. Jest w ich duża potrzeba i chęć działania. W Polsce ciągle musimy się tego uczyć. Polacy, i to nie tylko ci młodzi, tak naprawdę sami jeszcze nie wiedzą, czy jako jednostka mogą mieć jakiś wpływ na otoczenie, czy wprost przeciwnie.

- Wkrótce przystąpisz do egzaminu przewodnickiego po Muzeum w Auschwitz-Birkenau. Czy przewodnicy oprowadzający grupy niemieckie po terenach byłego obozu są do tego specjalnie przygotowywani? Jak należy opowiadać Niemcom o Auschwitz?

- Nie różnicuje się sposobu oprowadzania w zależności od narodowości. Podstawa to bardzo precyzyjne odtworzenie faktów i unikanie ich powtarzania. Trzeba wiedzieć, co dana grupa już wie o historii i z tego powodu dobrze jest mieć świadomość, czego młodzi Niemcy uczą się w szkole. Np. podczas, gdy dla Polaków przełomową datą jest rok 1939, dla Niemców historia nazizmu rozpoczyna się w roku 1933 wraz z dojściem Hitlera do władzy. Temu służy też rozmowa przewodnika z grupą i pytania, jakie zadaje się w trakcie zwiedzania, np. z czym kojarzy im się styczeń 1942 r. i czy słyszeli o konferencji w Wannsee. Niezwykle cenne jest tutaj doświadczenie i umiejętność empatii. W przypadku Niemców wiadomo, że ich napięcie jeszcze przed zwiedzaniem obozu jest bardzo duże. Przywożą ze sobą mnóstwo obrazów i klisz, które chcą w Oświęcimiu zrewidować a bardziej odważni decydują się na spotkanie z Polakami, m.in. w naszym Domu.

09:07, beside2007 , ludzie
Link Komentarze (1) »
czwartek, 25 stycznia 2007
Smoke !

First sauna, then having a shower, afterwards taking a bath. Sauna is for strenghtening human defense normally. When you think of these words in connection to the nazi-regime they loose their meaning. Sauna and Bath are euphemistic words for the annihilation of milllions of Jews, Sinti and Roma, to mention only a few of those who got killed by the nationalsocialists.

"1500 persons were killed day by day in Auschwitz"

On January 27th 2007, the celebration of the concentration camp takes place. Auschwitz is synonymus with the Holocaust.

4 days before

Tuesday, 23rst. It is a cold winter day in January. There are only a few visitors in Birkenau. Ewa Pasterak show German students the so-called sauna : a room where they had to put off their clothes and lost their hair. Afterwards they died in the gas chambers without knowing it before. Inside the sauna there is an exhibition who shows those jews who have been in the camp. "The aim of this exhibition is to show the destroyed jewish world in Poland, who is beyond reclaim" says Pasterak.

Kazimierz Smolen still alive
Kazimierz Smolen is a 86-year old survivor ot the camp. When you ask him he will tell the story of his resistance to the SS. He can tell about it for hours. He worked for a polish guerilla organisation illegally and telegraphed news to an English radio station. He smuggled short messages written on cigarette paper out of the camp. "You can hide these pieces of paper or even swallow up" says Smolen, "you can write the number of victims on these papers or the names of the perpetrators."

Smoking cigarettes saves life sometimes.

An article written by Christoph Schennen; Photo: Christoph Schennen

00:22, beside2007 , ludzie
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2
zapraszamy do drugiej redakcji interjournalists