young german and polish journalists about auschwitz
Blog > Komentarze do wpisu
Arbeit macht frajer

Nagle ich świat przestał wyglądać jak dawniej. Moment wkroczenia gestapo do domu oznaczał koniec dotychczasowej codzienności.



Jeszcze tylko podróż, przychylna opinia lekarza SS, zastąpienie nazwiska numerem obozowym i rozpoczynał się nowy etap - życie obozowe. Życie, z którym za wszelką cenę należało sobie poradzić.

Obcy tłum, mówiący w różnych językach, pozornie nic go ze sobą nie wiązało. A jednak, zostali 'wybrani i oznaczeni'. Pozbawieni wszystkiego, co ludzkie. Łączyły ich nie tylko wyrządzone im okrucieństwa, ale przede wszystkim wspólny cel - przeżycie.

'Jedyne wasze wyjście jest tam'- mówił Lagerkomendant, wskazując równocześnie na niebo i napis przymocowany do bramy obozu Auschwitz śmiejąc się szyderczo. Pasiaście ubrani mężczyźni starali się nie ulegać esesmanom, wykrzykując 'Arbeit macht frajer!'. Był to ich sposób na walkę. 'Pracowały oczy i uszy - nie więzień' - mówi Kazimierz Smoleń, były więzień obozu.

Ironia była w obozie najskuteczniejszym lekarstwem. Drwili nie tylko z prześladowców i pracy, ale przede wszystkim ze śmierci. Opowiadano o niej jako o niezwykle pięknej, kuszącej kobiecie, której oni i tak nie ulegną. W roku 1942 było o wiele trudniej, gdy dym z krematoriów nieustannie unosił się nad Auschwitz. Każdy dobrze wiedział o zbiorowych mordach tysięcy osób. Humor, choćby 'wisielczy', wśród codziennych trosk odgrywał ważną rolę. 'Stoi komin murowany, ale my go wykiwamy' - powtarzali, czując zapach palonych ciał.

Kazimierz Smoleń dziś na temat obozu rozmawia z młodzieżą różnej narodowości. Twierdzi, że o minionych wydarzeniach powinniśmy wiedzieć jak najwięcej, by nigdy nie popełniać tych samych błędów. Nie wini młodego pokolenia Niemców za zbrodnie dziadków.

Teresa Rut

czwartek, 25 stycznia 2007, beside2007

Polecane wpisy

  • It is never as it seems

    Everybody knows the picture of the concentration camp in Auschwitz-Birkenau. In the foreground you can see the railway track leading to the gate of the camp whi

  • Oczy pełne śmierci

    „I czytam I widzę, coś zrobił Przez tysiąclecia, Człowiecze! Zabijałeś, mordowałeś i wciąż przemyśliwasz Jakby to robić lepiej Zastanawiam się, czyś godzi

  • "Wir sind die letzten Mohikaner"

    Erst kommt die Sauna mit den Brausen, dann das Bad. Die Sauna dient der Stärkung der menschlichen Abwehrkräfte. Eigentlich. Wennn diese Wörter in Zusammenhang m

Komentarze
2007/01/25 17:46:38
Tekst napisany bardzo dobrze i spojnie. Skreslilabym tylko ostatnie zdanie, bo jakos tak razi.
-
2007/01/27 00:58:10
Może z literackiego punktu widzenia nie tyle razi, co po prostu rzuca się w oczy. I bardzo dobrze, poniekąd, bo to niezwykle ważne zdanie, prawda?
V.
zapraszamy do drugiej redakcji interjournalists